Brytyjski kontrahent prosi o 30 dni na zapłatę - co sprawdzić i jak się zabezpieczyć

Aktualizacja: 20 października 2026

Zanim zgodzisz się na 30 dni, sprawdź w Companies House, czy spółka z zamówienia istnieje, jest aktywna, składa dokumenty w terminie i nie ma wniosku o wykreślenie ani wpisów o niewypłacalności. Rejestr pokaże ryzyko strukturalne, ale nie to, czy kupujący będzie miał pieniądze za miesiąc. Dlatego kredyt kupiecki przyznawaj z limitem i stopniowo, rozważ ubezpieczenie należności, a w umowie ustal prawo, sąd, walutę i odsetki - odzyskiwanie długu z UK jest możliwe, ale długotrwałe i kosztowne. Zacznij od numeru spółki (company number) z zamówienia: znajdź po nim spółkę w rejestrze i porównaj nazwę oraz adres. Poradnik jest pisany dla sprzedawcy z Polski - stąd KUKE, polskie przepisy i polskie sądy.

Najpierw: czy to ta spółka i czy działa

Poproś o pełną nazwę i numer spółki, a potem znajdź ją w bezpłatnej wyszukiwarce Companies House - dane z zamówienia i umowy muszą zgadzać się z rejestrem. Zamówienie potwierdź telefonicznie pod numerem ze strony spółki, a nie ze stopki e-maila: prawdziwa nazwa i numer nie wykluczają, że ktoś się pod spółkę podszywa.

  • Status: „active”, a nie „active - proposal to strike off” (trwa procedura wykreślenia), likwidacja (liquidation) czy administracja (administration).
  • Terminowość: czy sprawozdanie (accounts) i potwierdzenie danych (confirmation statement) nie są zaległe („overdue”).
  • Niewypłacalność: wpisy w historii spółki i ogłoszenia w The Gazette.
  • Obciążenia (charges): wierzyciel zabezpieczony, zwykle bank, zaspokaja się z obciążonego majątku przed Tobą.
  • Wiek: młoda spółka bez historii to mniej danych - przy dużym zamówieniu na kredyt to powód do ostrożności, nie dowód problemu.
  • Numer VAT, jeśli kupujący go podaje: w usłudze HMRC sprawdzisz, czy jest ważny i na kogo jest zarejestrowany.

Sprawozdania: co mówią i jak stare mogą być

Spółka prywatna ma 9 miesięcy od końca roku obrotowego na złożenie sprawozdania, a rok obrotowy może wydłużyć do 18 miesięcy (co do zasady raz na 5 lat). Przy 12-miesięcznym roku obrotowym i terminowym składaniu najnowsze liczby w rejestrze mogą więc dotyczyć roku, który skończył się nawet 21 miesięcy wcześniej (tuż przed złożeniem kolejnego sprawozdania), a gdy spółka wydłuży kolejny rok obrotowy do 18 miesięcy - nawet 27 miesięcy wcześniej. Pierwsze sprawozdanie nowej spółki może wpłynąć nawet 21 miesięcy po rejestracji, więc młoda spółka może zgodnie z prawem nie mieć jeszcze żadnego.

Małe spółki muszą złożyć bilans, a rachunek zysków i strat - tylko jeśli chcą, więc przychodów i zysku zwykle nie zobaczysz. Companies House zastrzega też, że nie zawsze może dokładnie przejrzeć każdy dokument. Rejestr zapowiedział (9 czerwca 2026 r.), że od kwietnia 2028 r. małe i mikrospółki będą składać także rachunek zysków i strat, z możliwością wyłączenia go z publikacji; szczegóły tej opcji mają zostać podane później, a zmiana jeszcze nie obowiązuje.

  • Ujemne aktywa netto (net liabilities): na dzień bilansowy zobowiązania przewyższały majątek. Spółkę może finansować np. właściciel, ale w razie kłopotów dla wierzycieli może zabraknąć.
  • Ujemny kapitał obrotowy (net current liabilities): zobowiązania krótkoterminowe przewyższały aktywa obrotowe - możliwy sygnał napiętej płynności na dzień bilansowy, nie prognoza na dziś.
  • Spadek aktywów netto rok do roku: trend mówi więcej niż pojedyncza liczba.
  • Sprawozdanie „dormant”: spółka nie miała w tym okresie istotnych transakcji księgowych (significant accounting transaction), więc finansowo nie ma czego oceniać - traktuj ją jak nowego klienta.

Czego rejestr nie powie: ryzyko a zdolność do zapłaty

Rejestr pokazuje zdarzenia i strukturę: status, zaległości, wykreślenie, niewypłacalność, obciążenia, zarząd. Nie pokaże, ile spółka ma dziś na koncie, czy płaci dostawcom w terminie, czy zalega wobec HMRC ani czy toczą się spory. Czysty wpis nie znaczy więc, że kupujący zapłaci za 30 dni - to tylko brak znanych zdarzeń, a nie dowód bezpieczeństwa.

Wyroki za niezapłacone długi (CCJ) trafiają do osobnego rejestru, a wyszukiwanie w nim (TrustOnline) jest płatne: od 6 do 10 funtów. Wyrok spłacony w całości w ciągu miesiąca można usunąć z rejestru (spłacony później jest oznaczany jako „satisfied” i widnieje przez 6 lat), więc brak CCJ też nie dowodzi terminowych płatności.

Zdolność do zapłaty pomogą ocenić inne źródła: ubezpieczyciel należności, który przyznaje limit na konkretnego kupującego, i płatne bazy wywiadowni gospodarczych z historią płatności. Możesz też poprosić kupującego o referencje od innych dostawców.

Kredyt kupiecki: ile i na jakich warunkach

Odroczony termin płatności to kredyt kupiecki: przez 30 dni finansujesz kupującego swoim towarem albo pracą. Ile i na jak długo - decydujesz Ty.

  • Pierwsze zamówienie z przedpłatą - w całości albo w części, np. zaliczka przy zamówieniu, reszta przed wysyłką.
  • Limit kredytowy: górna granica niezapłaconych faktur naraz; zamówienie ponad limit realizujesz po zapłacie wcześniejszych.
  • Termin wydłużaj stopniowo: zacznij od krótszego terminu albo mniejszych dostaw, a 30 dni na całość daj po kilku terminowych płatnościach.
  • Waluta: faktura w złotych przenosi ryzyko kursowe na kupującego, w funtach lub euro - na Ciebie. Kurs można zabezpieczyć w banku (np. transakcją forward), a skutki podatkowe różnic kursowych omów z księgowym.
  • Reaguj na pierwszy sygnał: spóźnienie, prośba o dłuższy termin albo nowy wpis w rejestrze to moment, by wstrzymać kolejne wysyłki do czasu wyjaśnienia.

Przykład (fikcyjny): jak rozłożyć ryzyko

Przykład fikcyjny, dla ilustracji: nowy brytyjski kupujący zamawia towar za 60 000 zł z terminem 30 dni. Spółka jest aktywna i składa dokumenty w terminie, ale działa od dwóch lat i składa tylko bilans. Sprzedawca dzieli zamówienie na cztery dostawy po 15 000 zł: pierwsza płatna z góry, kolejne z terminem 30 dni, każda wysyłana dopiero po zapłacie poprzedniej. Ryzyko w każdej chwili to najwyżej 15 000 zł zamiast 60 000 zł, a dłuższy kredyt sprzedawca rozważy po kilku terminowych płatnościach.

Ubezpieczenie należności: co oferuje KUKE

Należność od kupującego z UK można ubezpieczyć. W KUKE wskazujesz we wniosku kupującego i oczekiwany limit, a KUKE ocenia jego wiarygodność płatniczą i przyznaje limit kredytowy - maksymalną kwotę, którą pokryje, jeśli kupujący nie zapłaci. Przy opóźnieniu składasz wniosek o windykację, a gdy ta nie przyniesie efektu, KUKE wypłaca odszkodowanie na warunkach polisy.

Sama decyzja o limicie mówi też coś, czego rejestr nie powie: odmowę albo limit niższy od planowanego kredytu warto potraktować jako sygnał, by skrócić termin albo zażądać przedpłaty. Koszt i warunki (m.in. udział własny w szkodzie) sprawdź w ofercie i ogólnych warunkach. Wielka Brytania jest na liście krajów m.in. w tych produktach KUKE:

  • Europolisa - według KUKE proste, wystandaryzowane ubezpieczenie dla małych i średnich firm (dla dużych - selektywne). Pozwala ubezpieczyć pojedynczą transakcję z wybranym odbiorcą albo cykliczną sprzedaż do kilku kontrahentów; obejmuje kupujących z 41 krajów, w tym z Polski i Wielkiej Brytanii.
  • KUKE Pakiet - dla średnich i dużych firm sprzedających do wielu odbiorców: należności bezsporne od kupujących z Polski i 40 krajów, w tym z Wielkiej Brytanii, z terminem płatności do 2 lat w eksporcie.

Umowa: prawo, sąd, waluta i odsetki

Ustal to przed pierwszą dostawą na kredyt - przy sporze te zapisy decydują, gdzie i jak odzyskasz pieniądze. To punkty do omówienia z prawnikiem, nie porada prawna.

  • Prawo właściwe: strony mogą je wybrać (rozporządzenie Rzym I, art. 3). Bez wyboru sprzedaż towarów podlega prawu kraju, w którym sprzedawca ma miejsce zwykłego pobytu, a usługi - prawu kraju usługodawcy (art. 4); dla polskiej firmy to zwykle prawo polskie.
  • Konwencja wiedeńska (CISG): gdy sprzedaż towarów podlega prawu polskiemu, zwykle stosuje się też tę konwencję ONZ - Polska jest jej stroną od 1996 r., Wielka Brytania nie. Można ją w umowie wyłączyć (art. 6); czy warto, oceni prawnik.
  • Sąd: od klauzuli zależy podstawa wykonania wyroku w UK - przy wyłącznym wyborze sądu polskiego konwencja haska z 30 czerwca 2005 r. o umowach dotyczących właściwości sądu, w innych przypadkach konwencja z 2019 r., jeśli spełnione są jej warunki (niżej). Wyrok sądu angielskiego wykonasz w Anglii, ale proces toczy się tam i po angielsku.
  • Waluta: zapisz walutę płatności i to, kto ponosi koszty przelewu zagranicznego.
  • Odsetki: polska ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych daje odsetki w wysokości stopy referencyjnej NBP plus 10 punktów procentowych i rekompensatę za koszty odzyskiwania należności (40, 70 albo 100 euro). Jej art. 2 wymienia jednak wprost przedsiębiorców z UE, EFTA/EOG i Szwajcarii, a Wielkiej Brytanii - nie, więc to, czy obejmuje brytyjskiego kupującego, jest niepewne. Zapytaj prawnika, czy i jaką stawkę odsetek za opóźnienie wpisać wprost do umowy.

Gdy kupujący nie zapłaci: odzyskiwanie długu z UK

Odzyskanie długu od spółki z UK jest możliwe, ale zwykle trwa dłużej i kosztuje więcej niż w kraju, a część znanych ścieżek tu nie działa:

  • E-sąd (EPU) odpada: nakazu zapłaty nie wydaje się w nim, jeśli miałby być doręczony za granicą.
  • Europejski nakaz zapłaty i europejskie postępowanie w sprawie drobnych roszczeń nie obejmują już Wielkiej Brytanii (w sprawach wszczętych po 2020 r.).
  • Wyrok polskiego sądu można wykonać w UK na podstawie konwencji haskiej z 2019 r. tylko w sprawie wszczętej w Polsce od 1 lipca 2025 r. i tylko przy spełnieniu jej warunków - np. zobowiązanie objęte sporem miało być wykonane w Polsce albo umowa wskazuje polski sąd bez wyłączności (z zastrzeżeniami konwencji, które oceni prawnik). Od 1 lipca 2025 r. konwencja obowiązuje w Anglii i Walii, Szkocji oraz Irlandii Północnej. Nie obejmuje spraw upadłościowych. Poza konwencjami haskimi zostają brytyjskie zasady krajowe (common law) - ścieżka trudniejsza, do oceny przez prawnika w UK.
  • Pozew w Anglii: pozwu przez internet (usługa „Make a money claim” na GOV.UK) nie złożysz, jeśli Ty albo pozwana spółka nie macie adresu w Anglii lub Walii; zostaje wtedy papierowy formularz N1. Sąd co do zasady wymaga też adresu do doręczeń w Wielkiej Brytanii - jeśli go nie masz, omów sprawę z prawnikiem w UK.
  • Wezwanie ustawowe (statutory demand): gdy spółka jest winna ponad 750 funtów i nie zapłaci w ciągu 3 tygodni od pozostawienia wezwania pod adresem jej siedziby (registered office), uznaje się ją za niezdolną do spłaty długów, a wierzyciel może wnieść o jej likwidację (winding-up petition). W Anglii i Walii opłata sądowa to 352 funty plus 2600 funtów depozytu (spółki ze Szkocji podlegają innym zasadom) - to kosztowny krok, więc najpierw porozmawiaj z prawnikiem w UK.

Co obserwować, zanim minie termin płatności

Przez 30 dni sytuacja kupującego może się zmienić. Obserwuj zwłaszcza:

  • Pierwsze ogłoszenie o zamiarze wykreślenia (First Gazette Notice) i status „active - proposal to strike off”. Jako wierzyciel możesz po publikacji ogłoszenia zgłosić sprzeciw z dowodami (np. fakturami) - najpóźniej 2 tygodnie przed datą wykreślenia podaną w ogłoszeniu. Ta data wypada zwykle nie wcześniej niż 2 miesiące od ogłoszenia, a w szczególnych przypadkach po 28 dniach. Po rozwiązaniu spółki zostaje wniosek do sądu o przywrócenie jej do rejestru.
  • Nowe zaległości w sprawozdaniu lub potwierdzeniu danych albo wpis o likwidacji, administracji czy innej niewypłacalności w Companies House.
  • Wniosek o likwidację (winding-up petition) - najwcześniejsze publiczne twarde ostrzeżenie. Ogłasza się go w The Gazette, a do Companies House trafia dopiero postanowienie o likwidacji, więc spółka może być w rejestrze wciąż „active”. Jeśli sąd wyda postanowienie, rozporządzenia majątkiem spółki od dnia złożenia wniosku są nieważne (chyba że sąd postanowi inaczej) - nawet zapłatę otrzymaną w tym czasie być może trzeba będzie zwrócić.
  • Terminy polisy, jeśli należność jest ubezpieczona: w Europolisie wniosek o windykację składa się co do zasady po upływie 30 dni i nie później niż 60. dnia od terminu płatności najdawniej wymagalnej należności objętej ochroną ubezpieczeniową (ogólne warunki z lutego 2023 r.).

Jak śledzić te zdarzenia

Companies House wysyła bezpłatne powiadomienia e-mail o nowych dokumentach spółki (usługa „Follow”, po angielsku). W The Gazette zapiszesz wyszukiwanie i zasubskrybujesz kanał RSS nowych ogłoszeń - to tam, a nie w Companies House, pojawia się wniosek o likwidację.

Monitoring LtdRadar (29 zł miesięcznie albo 30 dni w cenie pełnego raportu) śledzi zmiany w Companies House i opisuje je po polsku: status, wniosek o wykreślenie, zaległe dokumenty, wpis o niewypłacalności, nowe zgłoszenia. Nie czyta The Gazette, więc o wniosku o likwidację nie powiadomi - te ogłoszenia sprawdzaj osobno.

Co pokaże raport LtdRadar

Raport LtdRadar (od 49 zł) sprawdza status spółki, terminowość sprawozdań i potwierdzenia danych, wnioski o wykreślenie i wpisy o niewypłacalności w Companies House oraz ogłoszenia o niewypłacalności (w tym wnioski o likwidację) i o wykreśleniu w The Gazette, wyszukiwane po nazwie spółki - na dzień sporządzenia raportu. Po polsku pokazuje każdy wykryty sygnał ostrzegawczy z analizą, źródłem i datą oraz Trust Score. Pełny raport (99 zł) pokazuje wyniki wszystkich kontroli, także pogłębionych i tych bez zastrzeżeń, i dodaje tabelę danych finansowych ze sprawozdań (aktywa netto, kapitał obrotowy, trend), listę obciążeń (charges) z wierzycielami, PDF i 30 dni monitoringu.

Trust Score to ocena strukturalna z oficjalnych danych publicznych (Companies House, The Gazette, FCA), a nie scoring kredytowy: LtdRadar nie ma historii płatności, limitu kredytowego ani wyroków CCJ i nie odpowie, czy kupujący zapłaci za 30 dni. Raport bez sygnałów ostrzegawczych znaczy tylko, że w sprawdzonych źródłach nie znaleźliśmy takich zdarzeń - kredyt kupiecki i tak zabezpiecz przedpłatą, limitem albo ubezpieczeniem. Wpisz nazwę albo numer spółki poniżej.

Sprawdź firmę teraz

Wpisz nazwę albo Company Number brytyjskiej spółki Ltd.

Więcej na LtdRadar

Zobacz też

Oficjalne źródła

Dane, o których piszemy, pochodzą z oficjalnych źródeł: